Zawodnicy

Drew Gonzalez o odnalezieniu swojego rytmu podczas WSOP i zaufaniu do własnych instynktów

Owen Gaines jest zawodowym pokerzystą i autorem, który rozegrał około dziesięciu milionów rozdań i napisał cztery książki poświęcone strategii pokera.

4 września 2026 r.

W drugim wywiadzie z cotygodniowej serii ACR Poker poświęconej WSOP 2026 BetOnDrew opowiada o swoim luźniejszym letnim harmonogramie, wyzwaniach związanych z tworzeniem treści podczas gry oraz o obserwacjach przy stole, które sprawiły, że wyszedł poza ramy teorii.

14-odcinkowa seria cotygodniowych wywiadów serwisu ACR Poker jest kontynuowana z udziałem Drewem Gonzalezem, znanym w sieci jako BetOnDrew. Gonzalez jest członkiem ACR Pro od 2020 roku, ale dwie role, które są głównym tematem tej rozmowy – zawodowego gracza w pokera i twórcy treści – sięgają znacznie dalej w przeszłość. Pochodzący z Pensylwanii Gonzalez w 2010 roku porzucił dotychczasową pracę, aby poświęcić się pokerowi w pełnym wymiarze godzin, a później zdobył grono odbiorców dzięki transmisjom na żywo i treściom cyfrowym.

Ta podwójna tożsamość wpłynęła na jego udział w World Series of Poker w 2026 roku. Gonzalez celowo rozpoczął lato bez sztywnego harmonogramu, z którego korzystał w poprzednich latach, zapewniając sobie większą swobodę w wyborze momentów, kiedy grać, a kiedy tworzyć. Wśród pierwszych osiągnięć znalazło się 10. miejsce w turnieju Orleans Summer Open Sunday Special z nagrodą w wysokości 3 050 dolarów oraz awans do trzeciego dnia w turnieju turnieju WSOP Monster Stack o wpisowym 1 500 dolarów, gdzie zajął 237. miejsce spośród 11 933 uczestników, zdobywając 9 000 dolarów.

Cytaty z wywiadu zostały skrócone i nieznacznie zredagowane w celu zapewnienia większej przejrzystości oraz wyeliminowania powtórzeń i wypełniaczy językowych, przy jednoczesnym zachowaniu sensu i intencji Drew Gonzaleza.

Mniej napięty harmonogram, więcej energii

Dla Gonzaleza jedno z największych wyzwań tego lata miało miejsce jeszcze zanim zasiadł do gry. Zamiast ograniczać się długą listą wydarzeń i działań, pozbył się części presji związanej z organizacją i dał sobie swobodę, by każdego dnia sam decydować, co jest rozsądne.

ACR Poker: Jaką rolę odegrały WSOP 2026 w Twoim roku zarówno jako zawodowego gracza, jak i twórcy treści?

„To był pierwszy rok, w którym postanowiłem zrezygnować ze ścisłego harmonogramu. Nie sprzedawałem zbyt wielu udziałów – sprzedałem je tylko na Main Event – ponieważ chciałem sprawdzić, jak będzie wyglądał mój poziom energii, jeśli będę grał tylko wtedy, kiedy będę miał na to ochotę, i nie będę musiał martwić się o zwrot „kul” i inne sprawy. Chciałem to uprościć i po prostu płynąć z prądem. Zdecydowanie czułem, że miałem nieco więcej energii niż w poprzednich latach”.

Dodatkowa przestrzeń zmieniła również podejście Gonzaleza do tworzenia treści. Zamiast próbować dopasować zdjęcia do ustalonego harmonogramu turniejów, mógł traktować samą salę WSOP jako część swojej pracy.

„Moje relacje wydawały się bardziej naturalne i płynne. W pewnym momencie spędziłem sześć godzin po prostu chodząc tam i z powrotem między salami pokerowymi w Horseshoe i Paris, zadając ludziom pytania i spotykając różnych ludzi. To było niesamowite, móc spędzać czas i być częścią WSOP na tak wiele różnych sposobów. A jako gracz zacząłem lato naprawdę świetnie. W pierwszych trzech lub czterech turniejach, w których brałem udział, znalazłem się w strefie wypłat, w Orleansu odpadłem tuż przed stołem finałowym, a w Monster Stack dotarłem do trzeciego dnia. Dużą część tego sukcesu przypisuję właśnie temu bardziej swobodnemu harmonogramowi”.

Dlaczego poker na żywo zmienia punkt odniesienia

Elastyczność, jaką Gonzalez odkrył poza stołem, ma swoje odzwierciedlenie w jego podejściu do pokera na żywo. W grze online dąży do tego, by jego decyzje były jak najbardziej zgodne z teoretycznymi wytycznymi. W grze na żywo dodatkowe informacje, jakie dostarcza mu gracz siedzący naprzeciwko, mogą uzasadniać odejście od tych wytycznych.

ACR Poker: Jaki nawyk z gry online najtrudniej jest wyeliminować po powrocie do pokera na żywo?

„Może nie dotyczy to aż tak bardzo mnie osobiście, ale ogólnie rzecz biorąc, pierwszą rzeczą, która przychodzi mi na myśl, jest granie zbyt ściśle według GTO lub teoretycznej linii bazowej podczas gry na żywo. Naturalne skłonności są inne, a podczas gry na żywo można zwrócić uwagę na wiele innych czynników, które dostarczają informacji. W grze online nie widać, czy ktoś wygląda na gracza rekreacyjnego, w jaki sposób wkłada żetony do puli ani czy wydaje się być pod wpływem tiltu po ostatnim rozdaniu. To po prostu zupełnie inne wrażenie”.

Gonzalez wskazał na tendencje wśród graczy jako jeden z elementów dostosowania. W rozgrywkach na żywo, w których bierze udział, zauważa mniej check-raise’ów i three-betów, a więcej flatów oraz więcej okazji do wykorzystania tego, co faktycznie robią przeciwnicy, a nie tego, co zgodnie z wyważoną strategią powinni robić.

„Grając online, będę starał się trzymać jak najbliżej teoretycznej linii bazowej. Podczas gry na żywo jestem skłonny wykraczać poza te ramy, bo uważam, że daje to przewagę. Przy średnich i niskich stawkach, jeśli będziesz grać zbyt teoretycznie, możesz przegapić okazje. Przy wyższych stawkach warto być może trzymać się bardziej podstawowej strategii w starciu z niektórymi graczami, ale uważam, że na żywo przy średnich i niskich stawkach można sobie pozwolić na znacznie więcej niż w grze online”.

Martina Kabrhela trudno było przeoczyć

Nie każda niezapomniana chwila tego lata musiała wynikać ze wspólnego posiłku. Odpowiedź Gonzaleza dotyczyła natomiast Martina Kabrhela, czeskiego zawodowca, którego rozmowy przy stole i osobowość uczyniły go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci serii z 2026 roku.

ACR Poker: Który stół na żywo lub który przeciwnik zapewnił Ci najbardziej niezapomniane wrażenia tego lata?

„Pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl, jest Martin Kabrhel. Grałem w trzecim dniu turnieju Monster Stack, a on siedział za mną. Jeśli śledziłeś media społecznościowe tego lata, to na pewno go wszędzie widziałeś. Przez ostatni rok naprawdę zacząłem go lubić. Myślę, że w pewnym sensie zrozumiał, co w jego osobowości jest bardziej figlarne, zabawne, wciągające i ujmujące, a co może stać się irytujące lub oklepane. Wydaje mi się, że naprawdę zaczyna w tym odnajdywać swój rytm. Nadal budzi skrajne emocje – jedni go uwielbiają, a drudzy nienawidzą – ale myślę, że coraz więcej osób skłania się ku sympatii”.

Gonzalez tak naprawdę nie siedział przy tym samym stole co Kabrhel podczas tej serii, a żaden inny przeciwnik nie przyszedł mi od razu do głowy. Odpowiedź dotyczyła nie tyle konkretnego rozdania, co atmosfery panującej na WSOP, gdzie niektórych osobowości po prostu nie da się nie zauważyć.

Koszt tworzenia treści przy stole

Dla gracza, którego wizerunek publiczny obejmuje streaming i vlogowanie, tworzenie treści jest częścią pracy. Gonzalez jasno stwierdza również, że nie odbywa się to bez wysiłku. Każde spojrzenie w kamerę, każda notatka i każda zapamiętana karta z planszy pochłaniają odrobinę tej samej uwagi, która jest potrzebna do gry.

ACR Poker: Czy tworzenie treści pomogło Ci się lepiej skoncentrować, czy też stało się dodatkowym czynnikiem rozpraszającym uwagę podczas trwania serii?

„Szczerze mówiąc, tworzenie treści nie poprawia mojej koncentracji. Zdecydowanie może ją osłabiać. To podobne do streamowania online, gdzie nie mogę grać przy tylu stołach, bo muszę też śledzić czat i zajmować się transmisją. Podczas transmisji na żywo, kiedy nagrywam vloga, myślę też o rozdaniach, które muszę później zanotować: Czy dobrze ustawiłem kamerę? Czy uchwyciłem ten moment? Czy zapamiętam ten flop? Czy ktoś widzi mój telefon lub moje karty? Czy spowalniam akcję?”

Gonzalez powiedział, że potrafi przygotować się psychicznie tak, by rozdzielanie uwagi nie wpływało zbyt negatywnie na jego koncentrację, ale zauważył też inną trudność: gdy gracze zdają sobie sprawę z obecności kamery, sam przebieg meczu może ulec zmianie.

„To wcale nie poprawia mojej koncentracji, ale mogę się przygotować psychicznie, żeby nie wpłynęło to zbyt negatywnie na moją koncentrację. Nadal sprawia mi to przyjemność i uważam, że ma to swoją wartość. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że ludzie mogą grać inaczej, gdy wiedzą, że nagrywasz vloga. Ile razy na przestrzeni lat ktoś pokazał blef „dla vloga”? Są rzeczy, które się zmieniają, gdy tworzysz treści przy stole pokerowym, i musisz się do nich dostosować”.

Praktyka ponad teorią na marginesie

Najbardziej wymowna odpowiedź w tej rozmowie padła, gdy Gonzalez został zapytany, co zmieniło się w jego grze poza samymi wynikami. Sam określił tę zmianę w prosty sposób: w zaciętych sytuacjach na żywo coraz częściej skłania się ku byciu „graczem boiskowym”, a nie wyłącznie teoretycznym.

ACR Poker: Czego dowiedziałeś się o swojej grze w 2026 roku, co może nie być widoczne w wynikach?

„Co roku sporo zastanawiam się nad tym, co robię i co się sprawdza. Są lata, kiedy gram bardzo praktycznie – polegam na instynkcie, wychodząc od teoretycznych podstaw, ale na bieżąco dostosowując grę. Są też lata, kiedy mówię sobie, że będę grał wyłącznie teoretycznie i robił to, co uważam za słuszne, niezależnie od przeciwnika. W tym roku nadal opieram się na podstawach, ale trochę bardziej wychodzę poza schematy.”

Jako przykład podał sytuację, w której rozważał zagranie „all-in” z asem i damą. Chociaż teoretyczne wyliczenia mogą przemawiać za włożeniem wszystkich żetonów do puli, to jeśli przeciwnik siedzący przed nim raczej nie będzie stosował blefów, które sprawiłyby, że ta decyzja byłaby opłacalna, Gonzalez coraz chętniej rezygnuje z tej opcji i szuka okazji do uzyskania wyraźniejszej przewagi w późniejszej fazie gry.

„Być może zdecyduję się na ryzykowny lub bardzo wąski fold, którego nie wykonałbym w grze z większą liczbą przeciwników, ponieważ skupiam się bardziej na strategicznym prowadzeniu turnieju. Jeśli dana sytuacja wydaje się mieć niemal neutralną wartość oczekiwaną (EV) w starciu z graczem, który moim zdaniem nie dysponuje takimi blefami, jak powinien, to czy naprawdę muszę ją wykorzystywać właśnie w tym momencie? W grze na żywo gracze w niektórych sytuacjach za mało blefują, za rzadko stosują check-raise i za słabo bronią swojej dużej ciemnej. Jest tak wiele innych opłacalnych sytuacji, że nie muszę wykorzystywać każdej marginalnej”.

Jego analogia nie dotyczyła całkowitego unikania ryzyka. Chodziło w niej o wybór drogi, która najlepiej pasuje do rzeczywistych warunków, a nie tej, która na papierze wydaje się najszybsza.

„To jak jazda samochodem. Jedna droga teoretycznie może doprowadzić cię do celu nieco szybciej, ale wiąże się z większym zagrożeniem i wymaga większej ostrożności. Inna trasa może być nieco wolniejsza, ale łatwiej się po niej poruszać, bo ma mniej przeszkód. W tym roku znacznie bardziej się na to skupiłem i odniosłem większy sukces w osobistym podejściu do gry i jej prowadzenia. Najlepiej gram zazwyczaj wtedy, gdy kieruję się nieco bardziej instynktem gracza w terenie niż samą teorią”.

Grupa „Gladiators” – pot, który mu pozostał w pamięci

Kiedy poproszono Gonzaleza o wybranie jednego wspomnienia z całej serii, nie wskazał żadnej konkretnej wygranej pieniężnej. Wybrał turnieju „Gladiators of Poker” z wpisowym 300 dolarów, turnieju z 11 185 uczestnikami, który odbył się pod koniec lata, oraz na wspólne przeżycia związane z vlogu Jona Pardy'ego z WSOP.

ACR Poker: Która chwila z WSOP 2026 zapadnie Ci najbardziej w pamięć?

„Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to „Gladiators”. Pardy postawił na naszą siódemkę w swoim filmiku na YouTube, próbując uratować swoje lato. Pomysł był naprawdę fajny, bo historia trwała dalej, nawet po tym, jak odpadł. Było nas siedmioro – wszyscy się napieraliśmy i motywowaliśmy, a do tego mieliśmy grupowy czat. Było to pod koniec serii, więc wszyscy po prostu dobrze się bawili. To był dla mnie naprawdę fajny moment. Hannah, moja dziewczyna, dotarła aż do trzech ostatnich stołów, a Boski również dotarł daleko w drugim dniu turnieju.”

Ta odpowiedź wpisuje się w szerszy obraz, jaki Gonzalez nakreślił na temat swojego lata. Zapewnienie sobie większej swobody w harmonogramie nie wpłynęło jedynie na wybór turniejów, w których brał udział. Dało mu to również więcej czasu na przeżycie WSOP jako gracz, twórca i członek grupy, która wspólnie zmagała się z tym samym wyczerpującym rytmem.

Czego nauczyły go Mistrzostwa Świata w Pokera (WSOP) w 2026 roku

W trakcie wywiadu ciągle powracał ten sam dylemat: teoria stanowi podstawę, ale poker na żywo wciąż wymaga od Gonzaleza, by ufał temu, co widzi i czuje w danej chwili. Jego ostateczna odpowiedź sprowadziła tę myśl do jednego zdania.

ACR Poker: Dokończ zdanie: „Mój udział w WSOP 2026 nauczył mnie, że…”

„Trzeba ufać swoim instynktom. Śpię spokojnie, kiedy ufam swoim instynktom, nawet jeśli popełnię błąd. Nie śpię jednak tak dobrze, gdy postępuję wbrew instynktowi lub przeczuciu, bo często potem się za to obwiniam. Moje doświadczenie z WSOP 2026 nauczyło mnie, że zaufanie do własnych instynktów jest cenniejsze niż cokolwiek innego”.

Wkrótce pojawią się kolejne artykuły o WSOP

Gonzalez jest drugim bohaterem 14-odcinkowej serii cotygodniowych wywiadów serwisu ACR Poker, w której uczestnicy turnieju dzielą się swoimi wspomnieniami z World Series of Poker 2026. Jego odcinek przedstawia nieco inne wnioski niż typowa opowieść o zdobyciu bransoletki: lato może zmienić się nie tylko pod wpływem wyniku, ale także dzięki temu, jak gracz organizuje swoją codzienną grę, przetwarza informacje i decyduje, którym instynktom warto zaufać.

Śledź ACR Poker News , aby przeczytać kolejny wywiad z cotygodniowej serii.

Ikona programu partnerskiego ACR

PROGRAM PARTNERSKI

Zarabiaj na ruchu na swojej stronie. Dołącz do naszego programu partnerskiego i zacznij zarabiać na prowizjach!

ODPOWIEDZIALNA GRA

Wspieramy odpowiedzialną grę. Pomoc można uzyskać za pośrednictwem organizacji Responsible Gambling Council lub Gamblers Anonymous.

Bezpieczna bankowość

Posiadamy licencję i podlegamy regulacjom

Prawa autorskie © 2026 | ACRpoker.eu | Warunki korzystania z serwisu | Wszelkie prawa zastrzeżone

Właścicielem i operatorem serwisu ACR Poker jest spółka International Processing Services SA, zarejestrowana w Republice Panamy pod numerem 155667334, z siedzibą w Corregimiento, Ciudad de Panamá, Distrito Panamá, Provincia Panamá, Panamá
. Działalność spółki International Processing Services SA podlega nadzorowi i regulacjom Anjouan Gaming Board w zakresie oferowania gier losowych na podstawie licencji nr ALSI-202607066-FI2.

Wybierz wersję oprogramowania odpowiednią dla swojego komputera Mac

Jak sprawdzić architekturę mojego procesora?