Aktualności Ambasador ACR Poker, Tommy McMillen, przetrwał zaciętą walkę podczas gali „Noche UFC” i poprawił swój bilans do 12-0 Owen Gaines Owen Gaines jest zawodowym pokerzystą i autorem, który rozegrał około dziesięciu milionów rozdań i napisał cztery książki poświęcone strategii pokera. 16 września 2026 r. McMillen zdołał się pozbierać po niebezpiecznej drugiej rundzie i pokonał Marwana Rahikiego jednogłośną decyzją sędziów, zdobywając tytuł „Walki wieczoru” oraz trzeci z rzędu bonus UFC w wysokości 100 000 dolarów.ACR Poker Ambasador Tommy „Gun” McMillen przystąpił do gali Noche UFC w sobotę, 12 września, z nieskazitelnym rekordem i przeciwnikiem, który również nigdy nie przegrał. Trzy rundy później jedno z tych zer zniknęło. McMillen pokonał Marwana Rahikiego jednogłośną decyzją sędziów na arenie Desert Diamond Arena w Glendale w Arizonie, poprawiając swój rekord 12-0 w karierze zawodowej i 3-0 w UFC.Sam wynik miał duże znaczenie. Sposób, w jaki go osiągnął, sprawił, że był on jeszcze lepszy. Rahiki postawił McMillena w prawdziwych tarapatach w drugiej rundzie, zmuszając go do walki o przetrwanie, zanim ten zdołał odwrócić losy pojedynku. McMillen odpowiedział w trzeciej rundzie, powalając przeciwnika na deski, wywierając presję i zachowując wystarczającą kontrolę, by zdobyć punkty od wszystkich trzech sędziów.Nagroda była większa niż za kolejne zwycięstwo. Walka została uznana za „Walkę wieczoru” i przyniosła kolejną premię w wysokości 100 000 dolarów — była to trzecia premia w wysokości 100 000 dolarów, jaką McMillen otrzymał od UFC w ciągu trzech występów. W sumie daje to 300 000 dolarów premii w jego debiutanckim sezonie w UFC.Dwóch niepokonanych zawodników. Jeden z nich musiał ustąpić.McMillen przystąpił do gali Noche UFC z bilansem 11-0. Rahiki miał na koncie 9-0. Dzięki temu pojedynek zapowiadał się wyjątkowo czysto: dwaj młodzi zawodnicy wagi piórkowej, dwaj z nieskazitelnymi rekordami zawodowymi i bez potrzeby sztucznego podkręcania stawki.Pierwsza runda dała obu zawodnikom czas na rozkręcenie się. Druga już nie. Rahiki nabrał rozpędu, poważnie zranił McMillena i był tak blisko zakończenia walki, że samo dotarcie do trzeciej rundy stało się częścią tej historii.Druga runda była prawdziwym sprawdzianemPierwsze dwa zwycięstwa McMillena w UFC zakończyły się przed czasem. W kwietniowej walce z Manolo Zecchinim zakończył pojedynek już w pierwszej rundzie. W lipcowej walce z Alberto Montesem nieustannie atakował przeciwnika, aż sędzia przerwał walkę w trzeciej rundzie.Rahiki zmusił go do rozwiązania innego problemu. Zmusił McMillena do walki pomimo kontuzji, do radzenia sobie z zagrożeniem i przetrwania rundy, która wymykała mu się z rąk. Była to sytuacja, która nie pojawia się w bilansie niepokonanego zawodnika, dopóki ktoś w końcu jej nie stworzy.McMillen przetrwał tę rundę. Potem wyszedł na trzecią rundę, wyglądając jak zawodnik, który rozumiał, że wciąż ma szansę na zwycięstwo.Trzecia runda odwróciła losy walkiOstatnie pięć minut stało się odpowiedzią McMillena. Zadł mu nokdaun, przejął inicjatywę w walce w parterze i nie dał Rahikiemu chwili wytchnienia, aż do ostatniego gongu rundy.Oficjalne wyniki były jednogłośne: 29-28, 29-28 i 29-27 dla McMillena. Rahiki poniósł swoją pierwszą porażkę w karierze zawodowej. McMillen zachował swój nieskazitelny rekord.Następnie McMillen podsumował to doświadczenie w ośmiu słowach: „Świetnie się tam bawiłem”. Dotychczasowe występy McMillena w UFC Wyniki walk Data Przeciwnik Wynik Kluczowe dane statystyczne Premia 4 kwietnia Manolo Zecchini TKO, 1. runda, 3:57 Debiut w UFC Walka wieczoru — 100 tys. dolarów 18 lipca Alberto Montes TKO, 3. runda, 3:29 252 trafienia o znaczeniu punktowym Premia — 100 tys. dolarów 12 września Marwan Rahiki UD, 29-28 / 29-28 / 29-27 Wynik to 12-0 Walka wieczoru — 100 tys. dolarów Trzy walki w UFC, trzy premie w wysokości 100 tys. dolarówMcMillen nie tylko wygrał swoje pierwsze trzy walki w UFC. Po każdej z nich otrzymał dodatkowe 100 000 dolarów.Jego debiut przeciwko Zecchinemu przerodził się w zaciętą walkę już w pierwszej rundzie i przyniósł mu tytuł „Walki wieczoru”. Lipcowe zwycięstwo nad Montesem przyniosło mu kolejną nagrodę w wysokości 100 000 dolarów, po tym jak McMillen ustanowił rekord UFC pod względem liczby celnych ciosów zadanych w walce trzyrundowej. Walka wieczoru UFC była już trzecią z rzędu.W przypadku zawodnika, który otwarcie mówił o chęci pozostania aktywnym i zdobywania premii, trudno nie dostrzec pewnej prawidłowości: każdy dotychczasowy występ w UFC przyniósł mu zarówno zwycięstwo, jak i sześciocyfrową premię.Walka o 252 strike'ów przygotowała gruntZwycięstwo nad Rahikim nabiera większego sensu w kontekście wydarzeń, które miały miejsce dwa miesiące wcześniej. 18 lipca w Oklahoma City McMillen zadał Alberto Montesowi 252 znaczące uderzenia, po czym pokonał go pod koniec trzeciej rundy.W księdze rekordów UFC odnotowano 252 ciosy jako największą liczbę celnych uderzeń w historii trzyrundowej walki. Nie chodziło tu jedynie o liczbę uderzeń dla samej statystyki. Takie tempo ostatecznie złamało Montesa i zapewniło McMillenowi drugie zwycięstwo przez nokaut w UFC.Ta walka pokazała również, dlaczego zwycięstwo Rahikiego w drugiej rundzie miało tak duże znaczenie. Walka z Noche w UFC nie była kolejną walką, w której McMillen mógł po prostu zwiększać intensywność ataków, aż przeciwnik się poddał. Najpierw musiał poradzić sobie z poważnym odwróceniem sytuacji. Poker tak naprawdę nigdy nie zniknął z Fight WeekDruga walka McMillena jako ambasadora ACR Poker również dostarczyła kilku scen, które w niczym nie przypominały typowego obozu przygotowawczego.W filmikach udostępnionych serwisowi ACR Poker widać, jak McMillen nadal grał online, jednocześnie zrzucając ostatnie kilogramy i przechodząc przez tydzień treningowy. Na jednym z filmików widać laptopa obok mat treningowych. Na innym widać go grającego z wanny z hydromasażem. Podpis pod jednym z postów opublikowanych w tygodniu przed walką podsumował to jako „życie na najwyższym poziomie”, mimo że wciąż zrzucał wagę.Widać tu wyraźny kontrast. Większość relacji z tygodnia przed walką skupia się na treningach w ochraniaczach, ważeniu, starciach i regeneracji. McMillen najwyraźniej znalazł też czas na kilka rozdań w pokera.Rola ambasadora pasuje do jego osobowościMcMillen nie jest zawodowym pokerzystą, który przy okazji walczy. Jest zawodnikiem mieszanych sztuk walki na pełen etat, który naprawdę lubi pokera, i właśnie to rozróżnienie sprawia, że połączenie tych dwóch dziedzin się sprawdza.Klipy ACR Poker nie wymagają zbytniego przygotowania. Widzimy McMillena w samym środku tygodnia walk, z otwartym laptopem, który rozgrywa rozdania, gdy tylko pozwala na to harmonogram. Dla pokerzystów jest to bardziej zrozumiałe niż próba przekształcania każdego wystąpienia w oficjalną reklamę.ACR Poker śledził przebieg turnieju jako część Team ACR, a wynik w Glendale zapewnił tej współpracy kolejny łatwy temat na pierwsze strony: ambasador nadal pozostaje niepokonany.Co dalej?McMillen oświadczył już, że chce pozostać aktywnym zawodnikiem i ponownie stanąć do walki przed końcem 2026 roku. Byłoby to zgodne z tempem, jakie utrzymywał przez cały rok. Po jego kwietniowym debiucie nastąpiło lipcowe zwycięstwo nad Montesem, a zaledwie 57 dni później odbyła się gala Noche UFC.Kolejny przeciwnik nie został jeszcze potwierdzony. Pewne jest natomiast to, jak wygląda jego dotychczasowa kariera: bilans 12-0 jako zawodowiec, 3-0 w UFC, trzy z rzędu premie w wysokości 100 000 dolarów oraz pierwsze zwycięstwo na punkty, które wymagało od niego powrotu do formy po najtrudniejszej rundzie w jego karierze w UFC.Aby przeczytać więcej historii o graczach, ambasadorach i turniejach, śledź najnowsze wiadomości z ACR Poker.Będą bardziej przekonujące zwycięstwa. Prawdopodobnie będą też rundy mniej stresujące. Ale jeśli McMillen naprawdę pragnie walk, które zmuszają go do sięgnięcia na dno swoich możliwości, to gala Noche UFC zapewniła mu właśnie to — a mimo to wyszedł z niej jako zwycięzca.