The Cage Live to niesamowity format organizowany przez ACR Poker w Kostaryce kilka razy w roku. Jest to niezwykle atrakcyjna formuła, łącząca turnieje z grą gotówkową o wysokie stawki.
Gdy już dołączysz do akcji, nie możesz z niej zrezygnować, dopóki nie zostaniesz wyeliminowany lub dopóki nie zakończy się dzień 2.
Istnieją trzy dni 1, podczas których można gromadzić stacki na dzień 2. Zaczynając od 5 tys., można albo dołożyć kolejne 5 tys., albo skorzystać z opcji rebuy raz dziennie, jeśli wypadniesz z gry podczas jednego z dni 1.
Poziomy blindów rosną co 3 godziny. W Dniu 1 rozgrywamy 2 poziomy (15/30, 25/50), a w Dniu 2 – 3 poziomy (40/80, 50/100, 75/150). Gracze muszą mądrze zarządzać swoimi stosami żetonów, mając na uwadze, że na koniec zamienią je na gotówkę. Wymusza to podejmowanie trudnych decyzji strategicznych, ponieważ gracze muszą rozważyć, czy agresywnie gromadzić żetony, czy też postawić na bezpieczną wypłatę. Turniej „The Cage” zasłynął z pokaźnych pul nagród.
Podczas ostatniej edycji Cage Live (w zeszłym miesiącu) łączna pula nagród wyniosła 633 515 dolarów . Niesamowite!
Turniej „The Cage Live” to niesamowicie ekscytujące przeżycie – możesz zakwalifikować się do niego poprzez turnieje satelitarne organizowane przez ACR Poker lub po prostu wpłacić wpisowe. Będziesz miał okazję wybrać się do pięknej Kostaryki i zagrać u boku wszystkich ACR Pros.
Dzień 1A
Wpadłem na pomysł, żeby w razie potrzeby postawić wszystko – sześć stosów po 5 tys. dolarów. Na szczęście pierwszego dnia musiałem dokonać re-buy tylko raz.
W pierwszym turnieju nie poszło mi zbyt dobrze – w grze brał udział Chris Moneymaker, kolega z ACR Pro, który pokonał moje KK swoim AJ w all-inie przed flopem. Wpłaciłem kolejny buy-in i udało mi się odrobić straty tak, że pod koniec dnia straciłem tylko około 3 tys. dolarów. To był ciężki dzień – karty nie były po mojej stronie, a jet lag dawał się we znaki.
Dzień 1B
Odwróciłem sytuację i trafiłem na trudny stół, ale tym razem wszystko potoczyło się bardziej po mojej myśli – zakończyłem z około 15 tys., mając tylko jedną żeton.
Dzień 1C
Ja też odniosłem sukces, podwajając swój stack w jednym turnieju.
Dzień 2
Rozpocząłem ten dzień z pulą 32 340 dolarów, co plasowało mnie w pierwszej piątce turnieju.
Wypuściłem się do około 40 tys. dolarów, a potem sytuacja znów się skomplikowała. W ostatnich 15 minutach dnia przegrałem pulę o wartości 25 tys. dolarów. Byliśmy przy stole głównego turnieju, kiedy przyjaciel Moneymakera i jego współlokator z czasów studiów pokonał moje JJ przeciwko swoim KK w nieprzyjemnej sytuacji, zwłaszcza że pod koniec ogłosił, iż jest gotów grać wszystkie ręce, i faktycznie tak zrobił.
On zagrał min-raise z HJ, a ja zrobiłem 3-bet z CO. On zagrał 4-bet, a ja sprawdziłem; miałem overpair względem flopa; on postawił połowę puli, a ja sprawdziłem.
Na turnie pojawiła się karta otwarta, on sprawdził, a ja postanowiłem sprawdzić za nim. Na riverze pojawiła się bezwartościowa karta, on postawił 60% puli, a ja sprawdziłem.
Tak czy inaczej, świetnie się bawiłem, poznałem mnóstwo graczy z Kostaryki i zwycięzców turniejów satelitarnych, a do tego mogłem spędzić czas z innymi profesjonalistami. Poza tym wyjazd okazał się dla mnie dochodowy – czego chcieć więcej??
Być może w przyszłości zdobędę pas mistrzowski!
Byłem blisko, ale bogowie pokera nie byli mi przychylni, żebym mógł wykonać to ostatnie zadanie. Będę musiał spróbować ponownie w przyszłym roku i już nie mogę się doczekać powrotu!